Strony

czwartek, 23 kwietnia 2020

SAL z Marią Brovko - 2

Nie mam weny do pisania, ale ponieważ zbliża się koniec miesiąca to należy wywiązać się z zabaw, w których biorę udział. Dziś pokażę Wam hafty wg projektów Marii Brovko, które powstały w zabawie organizowanej na portalu Świrów Rękodzieła 
Najpierw wyhaftowałam królika 
i powstała taka prosta kartka 
A potem wyhaftowałam jajko 
Haftowało się dość dobrze choć trochę wolno mimo, że lubię haftować płaszczyznami kolorów. A później zaczęły się schody - bardzo nie lubię haftować konturów, a tu projektantka poszalała z kreskami. Męczyłam się prawie dwa tygodnie i gdyby nie fakt, że nie lubię zostawiać niedokończonych prac to chyba rzuciłabym tym haftem w kąt. Ale zawzięłam się, prułam, klęłam, znów prułam aż wreszcie skończyłam - uff! 
Aida Zweigart 16 ct
kolor 7600 - oliwkowy jasny
Po raz kolejny haftując takie wymyślne kontury zastanawiałam się czy projektantka wzoru sama haftuje.Szczerze powiedziawszy mam dość - dobrze, że w kolejnym hafcie, który mam na tamborku konturów jest niewiele, a przede wszystkim idą po kratkach.

9 komentarzy:

  1. Świetnie Ci poszło! Bardzo ładne są te hafty i czasem warto jest się pomęczyć :-)
    Kontury w króliku bardziej dały mi w kość... te w jajku są prostsze :-)
    serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Elu gratuluję !! Ja skończyłem krzyżyki na jaju i zostały mi kontury. Na samą myśl ciarki mnie przechodzą , ale podobnie jak Ty nie lubię zostawiać niedokończonych haftów. Ale Nigdy więcej na cos takiego się nie zdecyduje.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię rysować kontury, ale wówczas, kiedy idą po kratkach:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyszło wspaniale!
    Kontury odkrywają całe piękno.
    Piękne hafty. :)
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Eluniu, cudne są te hafty. Chociaż nie wyobrażam sobie, ile pracy miałaś przy tych konturach.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie tylko zając śliczny, ale i karteczka rewelacyjna, super kompozycja. Jajo też bardzo mi się podoba.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne jajo i karteczka też :) Kontury często dają popalić, ale efekt jest niesamowity! Nie wiem czy Maria sama wyszywa...

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne te hafty:) Karteczka wyszła śliczna i to jajo cudne jest.
    Takie kontury są czasem straszne ciężkie w wykonaniu, ale stanowią ostateczną kropkę nad i. Co widać po tym jajku, bez nich nie byłoby takie "wow":)

    OdpowiedzUsuń
  9. To jajo jest cudne! Warto było! kolory sa piekne, kobiece, kwiatowe...

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie jeśli zostawisz ślad po sobie - za każde pozostawione słowo dziękuję.