Strony

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Trzydniówka z drzewem


Dotychczas haftowałam jedną pracę od początku do końca i dopiero zaczynałam następną. W ubiegłym roku kiedy zapisałam się na kilka SAL-i próbowałam haftować codziennie coś innego, ale ta metoda nie zdała egzaminu, bo czasem po jednym dniu niewiele przybyło na hafcie. Dlatego postanowiłam spróbować metody haftowania, którą stosuje Kasia - co trzy dni inny haft - wiem, że dziewczyny na blogach też już ją stosują i myślę, że to jest właśnie to. Kasiu powinnaś opatentować ! :)
I tak po trzech dniach spędzonych nad xxx drzewa
było tak
a jest tak - odsłona 10
został jeszcze tylko środek.


13 komentarzy:

  1. Rzeczywiście, może taki sposób "trzydniówkowy" jest dobry, też muszę spróbować. Jeszcze raz trzy dni i haft skończony, a tak w sumie to jest fajny.
    Pozdrawiam Dorota.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie już wygląda Twoje Drzewko! Jeszcze jedna trzydniówka i skończysz! A u mnie zastój w tym temacie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście świetna metoda - efekty są znakomite. Myślę, że wkrótce będziemy mogli podziwiać gotowy hafcik ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja stosuję tę metodę troszkę wydłużoną, bo co tydzień zmieniam haft ;) Ale rzeczywiście metoda skuteczna - sporo przybywa no i hafcik nie zdąży się znudzić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba też zacznę stosować tą metodę :) Efekty świetne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale cudo! Musiałaś się nieźle napracować!

    OdpowiedzUsuń
  7. Widać postępy, pięknie! Czyli system trzydniowy się sprawdza!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobry plan i widać jak szybko przybywa xxx
    Wkrótce zaprezentujesz całość :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę że moja trzydniówka rozprzestrzenia się z szybkością światła :D Cieszę się że i Tobie podpasowała :) I bardzo Ci zazdroszczę że juz Ci zostało tylko drzewko :) Dla mnie to taka wisienka na torcie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Krzyżyki imponujące. Podziwiam wytrwałość.

    Tak już mam, że za cokolwiek bym się nie wzięła, to muszę to doprowadzić od początku do końca, bo gdy choć na chwilę przerwę, by zająć się czymś innym, to trudno mi będzie wrócić do tego co wcześniej zaczęłam. Choćbym chciała nie potrafię inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oooo, nigdy nie słyszałam o takiej "metodzie" chyba wypróbuję ten system :-)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi będzie jeśli zostawisz ślad po sobie - za każde pozostawione słowo dziękuję.