- tu zasady - do końca miesiąca należy pokazać postępy w pracy nad zakładkami.
Początek haftowania pokazałam tutaj a dziś pokazuję ciąg dalszy.
Skończyłam haftować kota i pozostałe elementy
następnie wyhaftowałam tło
Na koniec zostało mi to czego najbardziej nie lubię czyli kontury, no ale jak mus to mus
Samo konturowanie zajęło mi prawie całe popołudnie, ale muszę przyznać, że tym razem kontury są dobrze prowadzone - po linii a nie przez pół krzyżyka, bo na plastikowej kanwie to jest trudne do wykonania.
Zostało jeszcze oprawić haft - zastanawiam się jaki kolor filcu dać na plecki.
Zakładkę z lisem wyhaftuję sobie w wolnym czasie a dynię odpuszczam, bo to zupełnie nie moje klimaty.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miło mi będzie jeśli zostawisz ślad po sobie - za każde pozostawione słowo dziękuję.