Wczoraj spędziłam bardzo miło dzień - otóż spotkałam się w realu z koleżankami z zaprzyjaźnionego forum: Danusią, Hanią i Wiesią. Był czas na babskie pogaduszki przy kawie i torcie (dzień wcześniej Wiesia obchodziła urodziny), a później Hania zorganizowała nam kurs kartonażu. Żadna z nas nie miała wcześniej do czynienia z tą techniką a Hania jest mistrzynią w kartonażu i produkcji różnego rodzaju pudełek więc jak się uczyć to tylko pod okiem mistrzyni :))
No to zaczynamy szkolenie - Hania przygotowała nam bazy pudełek
sklejamy pudełko
wybieramy materiały - wybór prawie jak "ciucholandzie" :)
oklejanie bazy materiałem wymaga skupienia i precyzji, żeby nie pomazać klejem tak gdzie nie trzeba - ciekawe o czym myśli Wiesia
a to już efekt mojej pracy
zdjęcie pożyczyłam z bloga
Danusi, bo okazało się że nie mam zdjęcia swojego pudełka - mam nadzieję, że Danusia nie będzie miała mi za złe :)
Wiem, że mojemu pudełku całe lata świetlne do pudełek Hani - pełno w nim błędów i niedoróbek ale jest moje własne. Muszę je jeszcze.ozdobić.
Po ciężkiej pracy mogłyśmy delektować się daniami z grilla serwowanymi przez męża Hani i jej wspaniałymi sałatkami. Szkoda tylko, że mojego zięcia, który był moim prywatnym kierowcą, wezwały obowiązki rodzinne i wcześniej musiałyśmy zakończyć nasze spotkanie.
Na pamiątkę zrobiłyśmy sobie zdjęcie
Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tak wspaniałe dziewczyny i już czekam na kolejne spotkanie - może uda nam się zorganizować dwudniowe...