Jeszcze w styczniu zapisałam się na SAL u
Светланы ale ponieważ trwa on aż do Świąt Bożego Narodzenia to nie spieszyłam się z wyszywaniem. Na wiosnę miałam trochę "mocy przerobowych" więc zabrałam się za wyszywanie. Bałwanek bez backstitchy wyglądał tak
a ja go odłożyłam do pudełka, bo trzeba było haftować metryczki.
Teraz wyjęłam go, okonturowałam i już jest
kanwa plastikowa 14 ct, mulina Ariadna
zamiast French knotów przyszyłam czerwone koraliki.
Nie jest jeszcze wykończony, bo nie mogę się zdecydować czy zrobić z niego zawieszkę na choinkę czy dać go na kartkę. Myślę, że zanim wyszyję pozostałe to na coś się zdecyduję i wtedy wykończę je razem. Mam nadzieję, że organizatorka zabawy zaliczy mi tem hafcik.