Narobiło mi się zaległości...., ale od prawie trzech tygodni walczę z choróbskiem. Najpierw dopadła mnie jelitówka, a kiedy już prawie było dobrze, przyplątał się katar i straszny kaszel (myślałam, że płuca wypluję). Powoli wracam do normalności, ale jestem jeszcze bardzo słaba i chęci do robótek brak. Zmusiłam się tylko do zrobienia rzeczy, które zadeklarowałam się wykonać.
W minioną niedzielę był termin prezentacji kolejnej kartki z kurczakiem
Wiosenny SAL z kurczakiem - odsłona 3
a dziś pora pokazać maleństwa
więc pokazuję wszystko razem
To na dziś tyle, mam nadzieję, że wraz z powrotem zdrowia wróci też chęć na robótki, bo czas bardzo mnie goni.
Witam serdecznie nową obserwatorkę Monikę z którą znamy się osobiście z kołderkowych spotkań szyciowych - rozgość się proszę :)