Znajdziesz mnie tutaj

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spotkania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spotkania. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 lutego 2014

SAL "Domki CCN" - odsłona 11 i spotkanie

Kolejna "trzydniówka" spędzona z igłą w ręce i powstał 11 już domek
taki już bardziej wiosenny, bo to marcowy - nawet owieczki wyszły na trawę :)
Do wyszycia został jeszcze tylko jeden.

Udało mi się pokonać choróbsko na tyle, że mogłam spotkać się wczoraj z moją koleżanką Danusią .
Była kawka i ciastko oraz pogawędki na różne tematy. Danusia pozwoliła mi skorzystać z maszynki i powycinać sobie różne scrapki. Tradycją naszych spotkań stało się, że przygotowujemy sobie drobne upominki. Ja wyszyłam monogram, który umieściłam w karteczce

 wzór litery znalazłam na tym blogu
i dwie dziewczyny pijące kawę, z których zrobiłam podstawki
 wzorek znaleziony w sieci
A od Danusi dostałam
karteczkę
i tzw. "opakowanie zastępcze" na scrapki
widok z przodu
z boku
i z góry
a w środku śliczne kwiatki zrobione przez Danusię

Kilka godzin spędzonych razem minęło jak mgnienie oka i już trzeba było wracać.
Danusiu jeszcze raz serdecznie dziękuję za spotkanie i prezenty i  z niecierpliwością czekam już na nasze kolejne spotkanie.

Czy zauważyłyście, że nasze prezenty są bardzo podobne do siebie?
O kolorystyce nie wspomnę, bo czerwony, bordo i ecru to nasze ulubione kolory więc nie mogło być inaczej.

niedziela, 11 sierpnia 2013

Pracowity lecz bardzo miły dzień

Wczoraj spędziłam bardzo miło dzień - otóż spotkałam się w realu z koleżankami z zaprzyjaźnionego forum: Danusią, Hanią i Wiesią. Był czas na babskie pogaduszki przy kawie i torcie (dzień wcześniej Wiesia obchodziła urodziny), a później Hania zorganizowała nam kurs kartonażu.  Żadna z nas nie miała wcześniej do czynienia z tą techniką a Hania jest mistrzynią w kartonażu i produkcji różnego rodzaju pudełek więc jak się uczyć to tylko pod okiem mistrzyni :))
No to zaczynamy szkolenie - Hania przygotowała nam bazy pudełek
 
sklejamy pudełko

wybieramy materiały - wybór prawie jak "ciucholandzie" :)
oklejanie bazy materiałem wymaga skupienia i precyzji, żeby nie pomazać klejem tak gdzie nie trzeba - ciekawe o czym myśli Wiesia
a to już efekt mojej pracy
zdjęcie pożyczyłam z bloga Danusi, bo okazało się że nie mam zdjęcia swojego pudełka - mam nadzieję, że Danusia nie będzie miała mi za złe :)
Wiem, że mojemu pudełku całe lata świetlne do pudełek Hani - pełno w nim błędów i niedoróbek ale jest moje własne. Muszę je jeszcze.ozdobić.
Po ciężkiej pracy mogłyśmy delektować się daniami z grilla serwowanymi przez męża Hani i jej wspaniałymi sałatkami. Szkoda tylko, że mojego zięcia, który był moim prywatnym kierowcą, wezwały obowiązki rodzinne i wcześniej musiałyśmy zakończyć nasze spotkanie.
Na pamiątkę zrobiłyśmy sobie zdjęcie
Bardzo się cieszę, że mogłam poznać tak wspaniałe dziewczyny i już czekam na kolejne spotkanie - może uda nam się zorganizować dwudniowe...

wtorek, 7 sierpnia 2012

Krzyżyki, krzyżyki

Miniony tydzień upłynął mi pod znakiem krzyżykowania - pracowicie kończyłam głowę konia. Gotowa wygląda tak
mam nadzieję, że spodoba się Mateuszkowi, na którego kołderce zagości.

Na końskim łbie galopuję do Titanii na już 51 Twórczy weekend - zaraz będę oglądać co nowego zrobiły pracowite mróweczki i Was serdecznie zapraszam.
Jest mi bardzo miło, że karteczka, którą zrobiłam dla Titanii z okazji jubileuszu Twórczego weekendu, tak jej się spodobała, że umieściła ją na swoim blogu :)
  
Druga chusta "Springtime bandit" też już została zblokowana
a tak wygląda w całości

Jestem Wam winna zdjęcie poprzedniej chusty - oto ona
Została mi do zblokowania jeszcze jedna już udziana chusta i jeszcze jedna jest do dziania (na razie :) )

W sobotę spędziłam bardzo miło dzień - wreszcie poznałam w realu moją koleżankę Danusię (danfi).
Na spotkanie przygotowałam karteczkę
bliżej pokazywałam ją tutaj
i oprawiony obrazek wyszyty w "SAL-u kobiecym" u Agnieszki

Danusia zrobiła dla mnie taką cudną komódkę
 

 widok z góry
 
 z boku
i z tyłu 

a w środku moje ulubione perfumy
i w szufladce świeczki zapachowe

Przepiękny prezent i jak zwykle u Danusi, wykonany perfekcyjnie i z ogromną dbałością o szczegóły.
Danusiu jeszcze raz bardzo, bardzo Ci dziękuję :)

Wnikliwy obserwator zauważy, że nasze prezenty są mniej więcej w tej samej kolorystyce i w obu pojawiły się damy. To nasze ulubione kolory, a użycie tego samego motywu to jeden z wielu dowodów na to, że "nadajemy na tych samych falach". Zresztą już dawno zauważyłyśmy, że im bliżej się poznajemy tym więcej znajdujemy takich podobieństw.
Dzień spędziłyśmy na pogaduszkach - było cudownie - i obiecałyśmy sobie, że wkrótce znów się spotkamy.

wtorek, 19 czerwca 2012

Weekendowy szok

Na forum zakończyła się karteczkowa wymiana pod tytułem "Pozdrowienia".
Wymogami w tej wymianie było słowo"pozdrowienia" (w dowolnej formie) na stronie tytułowej oraz odręcznie pisany tekst w środku.
Oto moje karteczki

 karteczki te zgłaszam na Twórczy weekend u Titanii.

A ja dostałam takie


Sobotę i niedzielę spędziłam na szyciowym spotkaniu kołderkowych cioteczek z projektu Kołderka za jeden uśmiech . Spotykamy się trzy razy w roku w marcu, czerwcu i wrześniu - dziewczyny szyją kołderki i poduszki dla chorych dzieci, ja i inne dziewczyny wyszywamy kwadraty do kołderek, czasem trzeba dohaftować imię do gotowego już kwadratu, a poza tym gadamy, gadamy, gadamy...Atmosfera na tych spotkaniach jest niesamowita - tego nie da się opisać słowami, to trzeba przeżyć - ładujemy akumulatory na następne miesiące.
Tym razem spotkanie zaczęło się od ogromnej niespodzianki: dziewczyny przygotowały dla mnie prezent- a właściwie to prezenty- jako podziękowanie za "całokształt" (jak się kiedyś mówiło) czyli za kilka lat pracy w projekcie. Uzmysłowiłam sobie, że minęło już siedem lat odkąd przyłączyłam się do projektu. Mój pierwszy kwadrat haftowałam na kołderkę nr 70, a dziś powstają już kołderki o numerach 1270 i kolejnych - jest to też dowód na to ile mamy ciężko chorych dzieci.
Rozpisałam się, a miałam pokazywać prezenty. No to po kolei
patchworkowa narzuta
różyczki haftowały dziewczyny z całej Polski, a całość zszywały koleżanki ze Śląska
poduszka szyta przez koleżankę z Czech
patchworkowy obrazek
kosmetyczka
 podręczny pojemnik na nitki do haftowania
i karteczka z pięknymi frywolitkowymi różyczkami

Byłam w tak ogromnym szoku kiedy dziewczyny wręczyły mi te wszystkie prezenty, że nawet się nie popłakałam choć zasadniczo "oczy mam w mokrym miejscu" jak mówiła moja śp. babcia..
Teraz już na spokojnie oglądam sobie te wszystkie rzeczy w domu.

Strasznie dużo zdjęć w tym poście, ale mam nadzieję, że ktoś wytrwał do końca.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...