Mnie też (za sprawą córki i zięcia oraz mroźniej zimy) wciągnęło drutowanie.
Zrobiłam dla córki kolejny komin - tym razem prosty w kolorze czekolady
wzór prosty, troszkę ażurowy, przedzielony dwoma oczkami lewymi co powoduje lepsze układanie się komina - zbliżenie wzoru
mam nadzieję, że córka będzie zadowolona.
Zaczęłam też już szalik dla zięcia
robię ściągaczem angielskim - dużo włóczki na niego wychodzi, ale bardzo mi się podoba to jak ułożyły się paski - próbowałam zwykłym ściągaczem i innymi wzorami, ale ten efekt jest najlepszy, a poza tym szal jest taki miękki i przytulny.
Zaplątana w te nitki nie mam czasu na zabawę z papierkami, ale na zamówienie znajomej zrobiłam taki parawanik
cytat o szczęściu znalazłam gdzieś w necie (nie zapisałam sobie gdzie to było). a stempelki "motylkowe życzenia" i "niech spełnią się Twoje marzenia" pochodzą
stąd
no i jeszcze wyszyłam dwa hafciki w
SAL-u 2012.
Ale się napracowałam...