W swojej zabawie
Renia zaproponowała nam zrobienie mitenek.
Ja mitenek nie noszę, bo jestem zmarzluchem więc noszę tylko rękawiczki - pięciopalcowe, a jak jest większy mróz to takie z jednym palcem. Dlatego zrezygnowałam z dziergania mitenek, ale pokażę Wam te które kilka lat temu zrobiłam dla naszej koleżanki Lidzi - Czarnej Damy
Skoro nie robiłam mitenek to skoncentrowałam się na dzierganiu koca czyli całorocznego projektu prowadzonego przez Renię równolegle z miesięcznymi zadaniami. Zrezygnowałam z robienia pojedynczych elementów, bo nie lubię zszywania i dziergam na drutach w całości.
z resztek rozmaitych włóczek pozostałych po różnych projektach.
A tu porównanie z poprzednim miesiącem
Reniu zaliczysz ten miesiąc?