Za oknami pogoda jak w listopadzie: szaro, ponuro, zimno i leje :((
Dobrze, że nie muszę w taką pogodę wychodzić z domu więc pokażę Wam co zrobiłam w ciągu ostatniego tygodnia i weekendu.
Skończyłam komin-otulacz
i zbliżenie wzoru
Zrobiłam takie zakładeczki narożne
które dołączą do innych rzeczy przeznaczonych dla Hospicjum Cordis w ramach akcji
Craftujemy dla Hospicjum Cordis
i wreszcie zaczęłam wyszywanie pierniczków. Pierwszy piernikowy ludzik wyłania się z otchłani niebytu
bardzo przyjemnie się haftuje tylko do następnych muszę zmienić mulinę na jaśniejszą, żeby nie były takie "wypieczone".
Znajdziesz mnie tutaj
Strony
Etykiety
zabawy blogowe
(1013)
haft krzyżykowy
(823)
kartki
(501)
wyzwania
(363)
obrazy i obrazki
(218)
haft matematyczny
(211)
zawieszki
(103)
akcje charytatywne
(72)
plastikowa kanwa
(68)
ozdoby choinkowe
(67)
zakładki
(65)
dzianina
(63)
kołderkowe kwadraty
(63)
sampler
(44)
4 pory roku
(39)
chusta
(35)
biscornu
(25)
"Sezon na haft"
(23)
czekoladownik
(23)
magnesy
(14)
poduszka
(14)
"Poduszka Zosi"
(10)
kanwa drukowana
(10)
Haftujemy z Coricamo i KTM
(9)
"Kot w świetle księżyca"
(8)
projekt resztkowy
(5)
exploding box
(4)
"VIP 10"
(3)
"VIP miesiąca"
(3)
"4 pory roku - drzewa"
(2)
Rok z jednym haftem
(2)
"Choinka 2026"
(1)
"Od serca do koperty"
(1)




Pracowita jesteś niby pszczółka. Cudny komin wydziergałaś. Zakładki też są śliczne, a piernikowy ludzik zapowiada się smakowicie :-) Pozdrawiam danfi
OdpowiedzUsuńPS
U mnie też niebo płacze
dziękuję Danusiu:)
UsuńAle zaczyna się pierniczkowanie... najwyższy czas. Nie wyobrażałam sobie, że będą takie słodkie. CZekam na efekty pracy nad pierniczkowymi ludkami . Andula
OdpowiedzUsuńno chyba dość długo będziesz czekała Aniu na efekty, bo wyszyć to drobiazg tylko kto mi uszyje te pierniczki???
UsuńAż Ci zazdroszczę Elu. Ja w taką pogodę wędruję do pracy codziennie, często też i w soboty :( Ale za to jak przyjemnie wraca się do domu, do męża i ciepłego kota :D Twój otulacz cudny, wiele kobiet będzie Ci zazdrościć :) Zakładki śliczne, a do tego praktyczne, ta którą ja mam jest w ciągłym użyciu :D Pierniczek rzeczywiście ciut się przypiekł, ale to drobiazg, pierwsze koty za płoty ^^
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło,
Ingree
Faktycznie trochę się przypiekł, ale to wina tego, że mulinę dobierałam na "wyczucie", bo oryginalny kolor DMC nie ma odpowiednika ani w Anchorze ani w Ariadnie. Ale pocieszam się, że nie tylko mnie się przypiekł - inne dziewczyny mają ten sam problem :))
UsuńZakładeczki rewelacja :-) A piernikowy ludzik zapowiada się ciekawie :-)
OdpowiedzUsuńdziękuję :)
Usuń